niedziela, 5 października 2014

Winx Club: Dimetix









         -Stello , wiesz gdzie idziemy?-Dopytywała się Bloom
    -Nie przez te ciemność nic nie widzę.-Mówiła zwyczajnie ,jakby nic się nie zdało. Gdy nagle coś złapało Stelle za nogę i się przewróciła.
   -Aaaaa. Gdzie rosną te rośliny.-Flora ukucnęła i położyła liść na dłoni. delikatnie poruszała dłonią po liściu.
   -Nie martw się ona nie chciała.-I poszła do reszty
   -Ej dziewczyny tam jest plaża.-Wskazała palcem Layla.
   -Tam jest ognisko.-Oznajmiła Tecna.
   -No dobrze ,bo jest mi zimno.-Stella cała się trzęsła z zimna.
   -Tam ktoś jest!-Zobaczyła twarz ,którą zobaczyła za drzewami ,ale dokładnie nie widziała kto to.
  -Chodźcie zobaczymy!-Krzyknęła Bloom i ruszyła.
         Pobiegli do ogniska i zobaczyli ,że tam  jest staruszka.
   -Przepraszam ,proszę pani.-Dotknęła placem Stella ,a staruszka odwróciła się os razu popatrzyła na Bloom i uśmiechnęła się do niej. Bloom się zdziwiła ,ale poznawała to twarz.
   - Bloom czy to ty ty?-Zapytała słabym głosem.
   -Z kąd pani z na moje imię?-Zdziwiła się Bloom patrząc na nią.
   - Nie zmieniłaś się ani trochę.
   - Czy pani to stara przyjaciółka Faragondy z Pyrlosa?-Przypomniała sobie.
   - Tak ,a to twoje koleżanki? 
   -To jest Stella , po lewej Flora obok jej Musa za Musą Tecna i Layla.-Przedstawiała swoje przyjaciółki.
   -Miło poznać was.-Przybliżyła się i podała rękę i powitała.
   -Winx czy dobrze powiedziałam?
   -Tak jesteśmy  Winx.-Oznajmiła Stella
Zapadła cisza ,gdy zaczęła mówić:
   -Nie wiem czy wiecie ,ale jest legeda podobna to waszego clubu.
   -Ale jaka czy to my?-Zapytała Bloom
   -Nie ,ale podobna do was.
   -Nie możliwe! Ja jestem jedyna w swoim rodzaju!-Oznajmiła Stellla
   - Wiem Stello ,ale nikt nie zna tej histori.-Czarodziejki się zdziwili.
   -To z kąd pani wie o tej legedzie ?-Zapytała Tecna
   -Po prostu wiem i już.
  - Ja nic z tego nie rozumiem.-Mieszało się w głowie Stelli
   -Księżniczka Melodi ma opisano książkę ,ale tam pisze ,tylko jak się dostać do Krainy ,ale ja też wiem.
   -W Solari jest największa biblioteka!-Oznajmiła Stella
   -Wiem ,ale tam nic nie ma o tej legendzie ,ona jest tajemnicza.
   -To możemy sami przejść te historie.-Pomyślała Bloom
  - Nie to jest ryzyko i to wielkie!
  - My dużo mieliśmy takich sytuacji.- Mówiła Stella
   - Więc wyruszamy?-Zapytała Musa cichym głosem
   - Tak właśnie wyruszamy!-Powiedziała poważnym tonem Bloom.
   -Gdzie mamy się kierować?-Zapytała Florę ,a staruszka przełknęła ślinę i wskazała palcem na zachód.
  -Dziękujemy pani i do widzenia. Pomachała ręko Bloom ,a ona odmachała mówiąc:
  -Kiedy już zakończycie te misje przyjcie ,by mi wszystko opowiedzieć.
  -Do widzenia. -Odpowiedziała reszta czarodziejek machając na pożegnanie.

-Kilka minut później zobaczyli czarownicę. Która ich przewróciła na błoto z bakien. Stella wstała i wydarła sobie spodnice.
   -Jak mogłaś mnie popchać co? Co ty sobie myślisz?- Wkurzyła się Stella
   -Stellą my też jesteśmy w błocie.-Oznajmiła Musa
  -No i właśnie o to chodzi!-Krzyknęła ze złości.
   -Należało Ci się. -Oznajmiła dziewczyna
   -Wiesz co ty nam powiesz ,gdzie jest przejście do krainy legend ,a my o tym zapomnimy. Umowa Stoi?-Zapytała Bloom
   - Ej Bloom no co ty? Poplamiła nam ciuchy i mamy jej wybaczyć?-Popatrzyła na Bloom ze zdziwieniem.
  -No właśnie to ,tylko miał ,być żart ,ale i tak wam nie powiem,-Powiedziała okrutnym głosem.
   -Przepraszam ,ale dlaczego?-Zapytała Flora.
   -Może dlatego ,że jesteście czarodziejkami?
   -Z kąd wiesz ,że jesteśmy czarodziejkami?-Jeszcze bardziej się wkurzyła Stella
   -No co ty to pewne ,czarodziejki nie mają stylu.-Oznajmiła ze śmiechem
    -Sama nie masz stylu i te ciuchy z lat 90.-Rzuciła w nią błotem.
  -O teraz to na pewną !- Wkurzyła się ,a w jej rękach pokazali się iskry piorunów stawały się coraz więcej ,a ona podniosła rękę i rzuciła nimi w Stelle.
   -O nie teraz już na pewno. Winx co wy na to? -Zapytała Stella ze złością.
   - Magia Winx... -Przerwała im czarownica mówiąc:
  -Wy jesteście Winx?
  -Tak ,a co?
  -Naprawdę nie wiedziałam przepraszam.- Powiedziała zaskoczona.
  -Nic się nie stało ,wystaczy ,że powiesz nam gdzie są drzwi i już.-Powiedziała Bloom
  -Nic się nie stało?- Szeptała pod nosem.
  -Dobrze idziesz prosto i skręcasz w lewo ,ale coś wam powiem ich trzeba otworzyć.
  -Dorze ,a teraz idziemy ,bo już się robi ciemno i dziękuje.-Powiedziała Flora

      
Winx byli już na miejscu zrobiło się bardziej ciemniej i zimniej. Bloom rozpaliła ognisko.
  -Dziś nie damy rady więc chodzcie  się prześpijmy ,a rano je otworzymy.
  -Zaraz zaraz Bloom chyba nie pójdziemy w takich ciuchach co?-Zapytała Stella
  -A co szkodzi?-Zapytała Layla.
   -Stella wyczarowała łóżka ii piżamy dla każdego.
  -Wiesz co ,że łóżka? -Zapytała Layla
  -No co?- Zapytała ze zdziwieniem.-Przecież nie będę spać na ziemi?
  -Dobra idziemy spać.-Oznajmiła Layla
  -Czy widzicie te gwiazdy?-Zapytała Musa.
  -Owszem ,ale gdy ich się połączy wychodzą słowa.- Powiedziała Flora. Podniosła rękę i zaczęła  je łączyć ,a za jej palcem pojawiali się zielone litery. 
   -Popatrzcie wychodzi zdanie.-Zobaczyła Bloom
   -Pisze tam tak: BY OTWORZYĆ BRAMĘ TRZEBA:.-i wszyscy zaczęły wymieniać: 
  -ZAŚPIEWAĆ TAKĄ PIOSENKĘ  O NAZWIE "NOC".- Musa pomyślała.
  - Znam to piosenkę! Na niebie pokazali się inne gwaizdy.
  -Popatrz znowu inne gwiazdy.- Powiedziała Flora i znowu zaczęła je łonczyć
 -BY DRZWI SIĘ OTWORZYLI MUSISZ ZAŚPIEWAĆ W NOCY PIOSENKA.-Czytali razem.
  -Musą czy znasz to piosenkę?-Zapytała Flora
  -Nie nie pamiętam. -Powiedziała ,ze smutkiem.
   -Musą dasz rade zaśpiewam z tobą.- Powiedziała Flora
  -Nie znasz słów. 
   -Natura mi podpowie ona zna to piosenkę.
   -Ale ja nie pamiętaj!-Flora trzymała dłoń Musy ,a następnie podniosła drugą i krzyknęła:
  -Wale Natory! -A gdy to powiedziała drzewa się kołysała ,a ich szum dawał melodie ,wtedy Musa przypomniała sobie słowa i ,a Flora i Musą zaczęły śpiewać:
  -
 Ta noc ma słowa melodii ,którą mam w sobie. I zaczynam 
nią śpiewać ,jak bym była właśnie ją...
za każdy płatek natury wiem ,że zawsze jesteś przy mnie
miałam jak zwykle nadzieje ,by zostać twoją przyjaciółko.
Już od dawna wiem...

Przyjaciółko zostań moją w tę piękną i magiczną noc.
Zawsze chciałam być z tobą ,by mieć marzenia...
Chce zawsze czuć się twą dłoń!..
Chcę ,by ta noc stała się magiczną ,ale nie mogę
,bo chcę śpiewać... 
Nie wiem co..!..

Już od dawna marze ,by zostać twą przyjaciółko ze snu.
Zawsze chcę być przy tobie tak jak ty...

   -Czy to naprawdę jest piosenka?-Zapytała Stella
   - Nie wiem co to ,ale brama się otwiera!-Krzyknęła wesoło ,a Stella zmieniła stroje i znikły łóżka. Potem weszli do bramy..

        -Rozejrzały się i zobaczyli ,że tu jest pięknie! Usiadły na trawie ,a Stello zapytała:
   -Jesteście głodni?
   - Tak ,a co?-Zapytała Tecna.
   -Bo robię pikniki was zapraszam.-Pomachała ręko a w niej pokazali się żółte iskry i było ich więcej obok niej pokazał się koc i jedzenie.
   -Pycha. -Powiedziała   Bloom i zabrali się do jedzenia...
I jak wam się podoba? Wiem długe ,ale to rozdział więc musi być taki.
Czytaliście i jak wam się podoba?








   

8 komentarzy:

Dziękuje.................................................